Zaznacz stronę

Zabrakło chleba na kolację. To nie problem, bo kupić tę podstawę wyżywienia można w wielu miejscach. Jako, że wybierałem się do Tarnowskich Gór, postanowiłem wstąpić do piekarni gruzińskiej. Gdy ostatnio byliśmy we Wrocławiu takową widzieliśmy na ulicy Kościuszki. Nawet chciałem tam kupić chleb, ale mieli go dopiero upiec za godzinę.

Dzisiaj nikt mi nie kazał czekać, chleby czekały na mnie i na innych klientów. Chociaż uważam, że nasz chleb jest najlepszy na świecie, oczywiście jeśli jest przynajmniej dobry, to nieraz lubię zmienić coś w codziennym jedzeniu.

Wszedłem do tej piekarni i rozglądałem się nieco po omacku, bo szkła zaszły mgłą. Ekspedientka zapytała czego sobie życzę, ale w tym samym czasie podała mi chusteczkę, żebym mógł wytrzeć okulary. Ten gest minie tak rozczulił, że kupiłem chleb żytni. Dobry, nawet bardzo dobry i pewnie jeszcze kiedyś kupię taki albo coś innego chociażby dlatego, że mogłem sobie wytrzeć okulary chusteczką jednorazową, a nie szorstkim swetrem.