Miał być wyjazd do Świnoujście, ale rozsądek nakazywał inaczej. Nie jestem jeszcze w tak dobrej formie, żeby odbywać długie podróże, a może i jestem, ale boję się ryzyka. Nie chcę narażać Agnieszki na ciągły stress, codzienną troskę o moje zdrowie z dala od domu i należytej opieki lekarskiej. Wprawdzie nic złego nie dzieje się teraz, ale tak jest w chwili obecnej, niedawne zdarzenia doświadczyły nas dosyć ostro i skutecznie.
Nie powiem, że jest mi trochę żal braku perspektywy wypoczynku nad morzem. Osłodzeniem przykrości jest zmiana aury na chłodną i deszczową. Jeśli miałoby być na wybrzeżu tak jak dzisiaj, to lepiej nie marznąć we własnym mieszkaniu, niż chłodzić się podczas spacerów po plaży.