Pozbyłem się niepotrzebnego zęba, stale miałem z nim kłopoty. Od czasu do czasu bolał mnie nie wiadomo dlaczego. Po konsultacjach dentystycznych, które odbyłem w ubiegłym tygodniu dowiedziałem się jaka jest tego przyczyna. Utajniony w korzeniu stan zapalny. W sytuacji, w której obecnie się znalazłem, decyzja była szybka. Tę decyzję zrealizowałem dzisiaj i mam spokój z pierwszym problemem w dziąsłach. Tak, w pierwszym, bo następny ząb poleci za tydzień.
Przy okazji częstszych wizyt w gabinetach dentystycznych odkrywam, że przespałem całą rewolucję w tej dziedzinie lecznictwa. Mentalnie zatrzymałem się na roku 1988, kiedy to leczyłem zęba w przychodni akademickiej. Różnica ogromna, wyposażenie i sprawność lekarska i asystencka nie do porównania. Bałem się usuwania zęba, zresztą do niedawna miałem prawie komplet w żuchwie i szczęce, ale nie z powodu bojaźni. Nie musiałem niczego robić z uzębieniem. Przyszedł jednak czas na remont i jeśli ma odbywać się w takich warunkach, to nic nie staje na przeszkodzie w mojej psychice.