Główną „atrakcją” dnia była wizyta w Zabrzu. Tym razem celem wyprawy była poradnia kardiologiczna. U kardiologa całość się zakończyła, bo przedtem musieli mi zrobić EKG, a następnie UKG, czyli echo serca.
Ku mojej radości dowiedziałem się, że stan zdrowia serca jest odpowiedni, mam ponownie zjawić się w poradni… za rok, a konkretnie 01 kwietnia 2027 roku. Słysząc taką diagnozę myślałem, że popłaczę się z radości. Nie ukrywam, że do SCCS jechałem z duszą na ramieniu. Nic niby nie prognozowało komplikacji, ale samopoczucie to jedno, a drugie to fakty stwierdzone przez aparaturę.