Zrobiło się ciepło za oknem. Właściwie jest ciepło przed oknem także, bo kaloryfery grzeją. Mało tego, jutro przywiozą nową porcję węgla i chyba już wystarczy do końca sezonu. Jak będzie przez następne lata z ogrzewaniem domu, tego nie wiem. Przypuszczam, że klimat się zmieni, myślę o klimacie politycznym i ekonomicznym dotyczącym zasad używania przeróżnych źródeł ciepła. Klimatu ziemskiego nie jesteśmy w stanie zmienić, chociaż inaczej mówią dyletanci i ekoterroryści. Człowiek jest w stanie jedynie polepszyć warunki bytowania i z tym się zgadzam, Nie chcę wdychiwać smrodu palonych różności, ale przede wszystkim chcę mieć święty spokój, a nie myśleć ciągle co wykiełkuje w głowach niedouczonych decydentów.