Tworzenie szopki nie jest dla mnie problemem. Mam opanowane sposoby uszycia każdej figurki, ale z jedną zwykle mam kłopoty, tylko z tą jedną. Jest skomplikowana, posiada kształty, które łatwo można zepsuć kilkoma nieprzemyślanymi ściegami. Jaka to postać?
Wielbłąd, on doprowadza mnie do szału! Mam kilka sztuk zrobionych, ale przyznać muszę, że jeszcze żadna figurka nie spełniła moich oczekiwań. Wczoraj spaprałem kolejnego garbusa, ale postanowiłem nie poddawać się i chociaż niechętnie, poszedłem za ciosem. Zrobiłem coś, co nie jest ideałem, jednak poszedłem inną drogą, a raczej innymi ściegami i już wiem, że następny egzemplarz będzie prawie dobry. Kiedy się to stanie? Chyba jutro…