Dzień Matki to takie sympatyczne święto, ale tylko dla matek żyjących. Jeśli chodzi o zmarłe rodzicielki, ta okoliczność jest bardziej nostalgiczna. Odwiedziliśmy nasze zmarłe Mamy, na cmentarzu spora ilość odwiedzających groby. Spotkałem kilku znajomych, także takich, którzy rozpoznani zostali dopiero, gdy zniknęli z pola widzenia. No cóż, zmieniamy się z biegiem czasu. Nie zmienia się tylko stosunek do Matek, Ojców i innych bliskich osób. Dobrze, że pamięć o ludziach trwa dłużej niż płomień nagrobnego znicza.