Zaznacz stronę

Przyznam się, że nie wiem o co mi chodzi w tych dwóch poniższych zwrotkach. Szykuję jakiś niesamowity nastrój, a może chciałbym opisać lunatykowanie? Muszę jeszcze mocno zastanowić się, co z tym zrobić. Przypuszczam, że dopiszę trzy zwrotki, ale jak się ta wyprawa senna zakończy? Nie wiem, oczekiwanie na przypływ weny staje się dla mnie ciekawą przygodą.

Myśl się ulatnia nietoperzem

Albo szybuje lotem sowy,

A ciałem w łóżku ciepłym leżę,

Licząc na kilka chwil odnowy.

Fantazja niesie mnie w nieznane,

W świat niepewności tajemniczej,

Zbliżam się wzrokiem do firanek,

Jak duch wypełzam na ulicę.