Zaznacz stronę

Kończy się karnawał, żadna to ważna wiadomość dla mnie. Od dłuższego czasu nie uczestniczymy w zabawach, balach czy temu podobnych uciechach. Powód jest błahy, nie chce mi się marnować wieczornych i nocnych godzin na podrygiwanie w rytm utworów z poziomu discopolo lub nieudolnych wykonań szlagierów tanecznych. Poza tym wyrosłem z pijatyki, a tak zazwyczaj kończą się takie imprezy.

Ku czci dzisiejszego motywu przewodniego zjadłem porcję śledzia w oleju. Od jutra zaczynam pościć, czyli ograniczać się w złych przyzwyczajeniach… A mam takie? Ha, ha, ha! Jest w czym wybierać! Zapewne zrezygnuję z wieczornych piwek, a poza tym… nie wiem, muszę się głęboko zastanowić, bo ponoć przyzwyczajenia są drugą natura człowieka, a z natury rezygnować nie mam zamiaru.