Zaznacz stronę

Przed godziną wróciłem z małej włóczęgi po Tarnogórskich Górach. Wieczór jest cudowny, pyzaty, bo wczoraj zaczęła się pełnia. Wiem, że oznacza to możliwość przymrozku. Wprawdzie zimno nie jest, ale okolice 0º C mogą spowodować mróz na szybach samochodów. Wprowadziłem auto do garażu, już wczoraj to zrobiłem, bo nie mam przyjemności w porannym drapaniu okien.

Wczorajszy tekst skończyłem… prawie skończyłem, bo jest cały, ale mam mieszane uczucia co do całości formy. Jeszcze popracuję nad nim, a przy okazji zacznę nowy. Już mam brudnopis w głowie i coś nagrane na dyktafonie. Dzień się nie skończył, coś pewnie powstanie.