Zaznacz stronę

Nowy Rok w kolorze białym, za oknem jest zimowo, ładnie jak na tę porę. Tak jest dzisiaj, ale może się nieco zmienić, bo temperatura za oknem jest w okolicy 0ºC. Jutro skoro świt, a po prawdzie jeszcze długo przed, pojadę do pracy i wolałbym, żeby nie było ślizgawicy.

Wczorajszy wieczór sylwestrowy spędziliśmy w domowych warunkach, co sobie bardzo chwaliłem. Alkoholu tyle co w butelce szampańskiego wina, jakoś nie miałem ochoty na więcej rozweselającej używki. Pewnie dlatego, że źle na zdrowiu odbiło się moje dłuższe przebywanie na świeżym powietrzu, niestety już nie mogę sobie pozwolić na arktyczne wyskoki. Denerwują mnie ataki kaszlu, co nie znaczy, że jestem w złej kondycji fizycznej i psychicznej.

Od dzisiaj miałem zupełnie zrezygnować z pracy na starym laptopie, ale nie wszystko poszło tak, jak zaplanowałem. Jeszcze muszę nieco przerzucić albo w ogóle wyjąć twardy dysk. Mam czas, zobaczę co będzie łatwiejsze do realizacji. W perspektywie mamy kolejny weekend, więc czasu sporo. Tym bardziej, że następnie jest poniedziałek roboczy i znowu wolne. Myślę, że po Trzech Królach już zupełnie przejdę na nowy sprzęt.

A poza ty, to co się dzieje? Życzenia wysłałem i jeszcze to robię, chociaż miałem zamiar internetowo wyciszyć się zupełnie. Trudno jest uciec od towarzystwa, wycofać się po angielsku, są osoby, którym sprawia radość otrzymywanie życzeń.