Ostatnie moje eksperymenty z lekami zakończyły się pobytem w szpitalu. Nauczyłem się, że z kardiologią nie warto fantazjować, więc obecnie jestem wierny harmonogramowi wyznaczonemu przez specjalistę. Byłem jednak zmuszony do pewnej modyfikacji polegającej na niepołykaniu wszystkich tabletek naraz, ale dawkowanie sobie po dwie przez cały długi poranek. Spowodowało to polepszenie samopoczucia, a przede wszystkim nie spadło ciśnienie do wartości, które dawały w efekcie senność i ospałość. Jutro powtórzę ten eksperyment i jeśli nie zauważę jakich odchyłów od normy, to właśnie to postępowanie stanie się normą.