Piękna niedzielna pogoda wręcz zmuszała do pospacerowania na świeżym powietrzu. Oczywiście, że nie w pełni operowania słonecznych promieni, ale gdzieś w cienistych alejach parkowych. Moja propozycja była prosta, najlepiej pojechać do Parku Repeckiego. Blisko, miło, a jedynym problemem mogłoby być zaparkowanie. Jakoś się udało, były dwa wolne miejsca, jedne w cieniu i to właśnie wybrałem.
Wyprawa niedługa, a dała maksimum satysfakcji. Przede wszystkim jednak była to przymiarka do czekających mnie tygodni w GCR. Byłbym zadowolony, gdyby przez czas mojego pobytu była taka pogoda jak dziś. Ciepło z chłodnym podmuchem akurat tak, żeby odbywać dłuższe spacery. Nikt jednak tego nie zagwarantuje.