Początek weekendu nic dla mnie nie znaczy, ja mam wolne cały czas. Jasne, że zmartwienia mam i prace jakieś sobie wynajduję, ale nie mają one wpływu na mój czas, nikt mną nie dyryguje, więc nie jest mi potrzebna odskocznia od obowiązków.
Weekend zapowiada się interesująco. Przede wszystkim będzie Noc Muzeów i jak czytam propozycje znanych mi jednostek, będzie na co popatrzeć, co osłuchać oraz na pewno spotkać też będzie można znajomych.
Ja raczej ruszać się nie będę z domu, bo nie chcę ryzykować zdrowiem, a także narażać Agnieszkę na zajmowanie się moją skromną, ale uciążliwą osobą. Pewnie musi tak być, bo przecież całymi dniami byczę się w domu, to nie przysługuje mi prawdziwy relaks.