Zaznacz stronę

Zacząłem przed momentem tak:

Mnie się niczego zupełnie nie chce,

Nie chcę pracować, nie chcę się ruszać,

Stanę przy oknie, popatrzę w przestrzeń,

Nie zrugam tego, który mnie zmusza.

Zmusić mnie może tylko apetyt,

Tak, do jedzenia wciąż jestem gotów,

Kawę sam zrobić muszę niestety,

A później piję ją bez kłopotu.

Kłopot sprawiają uwagi cudze,

Niejednokrotnie przechodząc w lżenie,

Że swą postawą wstręt wokół budzę,

Bo się zrobiłem śmierdzącym leniem.

Leń i śmierdzący? Z tym się zgadzam,

Bo nic nie robiąc pocę się miernie,

Nie mam okazji by się umazać,

Poza tym, myciem zwalczam bakterie.

Powinienem jakoś zakończyć, jakoś wyraziście, jakoś satyrycznie. Nie mam pojęcia jak to zrobić, pointa chyba poszła spać. Dzisiaj tego nie zakończę, bo przecież nie chce mi się!