Zaczyna się weekend, kolejny wolny od pracy czas, który można spożytkować na relaks taneczny. Wszak trwa karnawał, więc wypada napisać jakiś tekst w tej atmosferze. Przyznam się, że od dwóch dni męczę tekst, a to nie pasują mi słowa do zamierzonego sensu, a to znowu sens odbiega od znaczenia wyrazów. Coś niebywałego! Podejrzewam, że podświadomie nie chcę tego skończyć.
Wciąż uczestniczysz w balu maskowym,
Jak ci zagrają, tak tańczyć musisz,
W tym balu krok jest obowiązkowy,
No i ta maska troszeczkę dusi.
Nie wiesz z kim tańczysz, partner, partnerka,
Czy to ma jakieś znaczenie w tańcu,
Kiedy przez szparki w masce ktoś zerka?
Wodzirej włóczy tancerzy łańcuch.