Zaznacz stronę

Kolejny dzień kolonijny wnuków. Przed południem grałem z nimi w karty, najpierw w „Czarnego Piotrusia”, a potem w „wojnę”. Dobrze z nimi gra się, bo nie tracą humory, gdy muszą przegrać. Popołudniową porą pojechaliśmy do Psar, głównie żeby spotkali się z Witkiem. Mimo sporej różnicy wieku, potrafią z nim się bawić, o psoceniu nie wspomnę. Było sympatycznie, czas szybko przemijał, przebywaliśmy na świeżym powietrzu, a całość wizyty zwieńczyliśmy kolacją, czyli trzema pizzami przywiezionymi przez kuriera.

Dzisiaj mam jeszcze w planie obejrzenie meczu ćwierćfinałowego. Dzisiaj o 22:00 naszego czasu gra Francja z Marokiem. Może być ciekawie, bo Maroko jest jedyną drużyną z Afryki, która jeszcze bierze udział w rozgrywkach.