Zaznacz stronę




„Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj… itd.” Znane od dawna powiedzonko, druga część jest o jedzeniu, a ja dopowiem inaczej – co masz kupić dzisiaj, kup jutro. Prawda jest taka, że co mieliśmy kupować w sobotę, nabyliśmy dzisiaj. Nic nadzwyczajnego nie mieliśmy w planie, Agnieszka chciała jakieś tekstylia w Decathlonie, ja też może coś na nogi i to powyżej nich. Ona po dłuższym wybieraniu zdecydowała się na coś, mnie jakoś nic nie wpadło do oka ciekawego, skutkiem czego i do koszyka też nie. Gdy już jest się w Decathlonie, to trudno nie wstąpić do Plejady. Po co? Przynajmniej popatrzeć na coś, czego i tak nie kupi człowiek, bo mu niepotrzebne. Będąc tam przeżyłem szok. Jak na mój rachunek, to 1/3 sklepów zamknięta, a w innych oferta raczej skromna. Ludzi mało nie zauważyłem nikogo z wózkiem z większym towarem ani nikogo z torbami. Czyżby centrum handlowe szło z torbami? Pewnie nie, lecz przyznać należy, to już nie te czasy atrakcyjności tego typu obiektu.