Zaznacz stronę

Przez cały dzień grzało maksymalnie, ale zaczęły przychodzić alerty ostrzegające o możliwości nadejścia burz i znacznych opadów. Nic takiego się w naszym rejonie nie działo. Pojechałem do Parku Repeckiego trochę pospacerować i chociaż było chmurno, to jednak powietrze nadal stało zabetonowane wysoką temperaturą. Nawet wśród roślin panował upał wcale nieróżniący się od tego w szczerym polu. Dopiero około 20:00 coś zamruczało, w oddali błysnęło i zerwał się wicherek.

Wróciłem do domu i w pewnym momencie zadzwonił do mnie Mateusz z zapytaniem, czy u nas też była taka okropna burza jak u nich. Mówił, że mają wyłączony prąd, a w oddali słychać wycie syren strażackich. Kiedy piszę te zdania burzy nad nami nie ma, błyski i pomruki docierają od strony Pyskowic lub Gliwic. Ciekawy jestem jaką niespodziankę szykuje dla nas noc.