Zaznacz stronę




Przed południem byliśmy na pogrzebie pani Zofii Krzykowskiej. Gdy przedstawiano jej dorobek zawodowy i twórczy, wierzyć się nie chciało, że jedna osoba tyle potrafiła zdziałać, a do tego bez rozgłosu, bez wywyższania się i krytykowania innych osób. Hałas medialny, który zwykle towarzyszy celebrytom jest odwrotnie proporcjonalny do włożonego trudu, wartości dzieła i potrzeby jego powstania. Pani Zofia była człowiekiem odmiennym, pracującym nie dla tworzenia własnej chwały, ale po to, by pokazywać dorobek, który nas otacza. Już w niebie Bóg pewnie mianował ją kustoszem w rajskim muzeum.