Zaznacz stronę

Wątpliwości na koniec miesiąca

Prawie 12 godzin w pracy chyba jest przesadą, ale widocznie jestem stworzony do tego, by się zmęczyć. Choć ból mięśni codziennie mnie dręczy, Wersy „Dziadów” przerabiam w ten przekaz: Kto na Ziemi się nigdy nie męczył, Niech na spokój po śmierci nie czeka. Durne to,...

Takie byle co

Rano wstałem i napisałem, takie byle co, ale same realia. Nawet nie wiem jeszcze ile dostanę, nie powiem, że mnie to nie interesuje, naliczenie nie ode mnie zależy. Emerytura Przyszła, bo chciałem nawet prosiłem, Myśląc, że razem będzie nam milej, Że będzie ciepłym...

Towarzystwo

Wróciliśmy szczęśliwie ze Szczerbic, byliśmy tam na uroczystości urodzinowej Adama. Miła atmosfera jak zwykle w tym towarzystwie, dobre jedzenie… bardzo dobre, wykwintne, ale… takie ilości różności, że nie wszystko dało się zjeść. Teraz siedzę w...

Optymizm bez powodu

Mam poczucie optymizmu, taki niezrozumiały powiew znikąd. Nie podejrzewam, że jest efektem zaczynającego się weekendu, bo przecież dwa dni wolnego nie mogą powodować euforii. Wprawdzie stan mojego umysłu euforią trudno nazwać, ale jakimś zadowoleniem z życia, z...

Na nowej drodze życia

Przekroczyłem pewien próg życiowego postępu, chociaż nie jestem przekonany, czy jest to faktyczny postęp, czy tylko rozpoczęcie wolniejszego marszu. Długo to wszystko trwało, najpierw zanim zdecydowałem się, a potem kiedy już zaakceptowałem wszystkie argumenty...