Jest wczesne popołudnie, jakiś czas temu wróciłem z pracy, teraz wypada wypić małą kawę. Mamy Wigilię, zaczynają napływać życzenia od osób bliższych i nieco dalszych, same serdeczności, to miłe. Wraz z życzeniami budzą się w głowie myśli, które ułożyły się w małą deklarację wiary.
JESTEM CHRZEŚCIJANINEM, KATOLIKIEM I ŚWIETUJĘ KONKRETNE BOŻE NARODZENIE, A NIE JEKIEŚ WESOŁE ŚWIĘTA.
Zbyt mało było we mnie odwagi, zbyt mało jej było u wielu, dlatego daliśmy się zepchnąć na margines nie wiadomo czego.
Na wieczerzę wigilijną jedziemy do Szczerbic, wczoraj odwiedziliśmy Psary, a dzisiaj jeszcze wstąpimy do Ptakowic. Pragniemy się spotkać w okresie Bożego Narodzenia ze wszystkimi rodzinami naszego potomstwa i spokojnie przeżyć kilka dni. Liczę, że się uda.