Zaznacz stronę

Jutro ostatni dzień w szpitalu, definitywnie wychodzę, zabieram wypis i jak najprędzej śmigam do domu. Z tą prędkością raczej przesadzać nie należy, grunt to bezpieczeństwo fizyczne i pieniężne. Nie mamy zamiaru płacić za brawurę i brak rozsądku. Żal jest mi trochę dni przebytych nie w miejscach docelowych naszej pielgrzymki. No cóż, trzeba będzie wybrać się kiedyś w te okolice, a przede wszystkim zwiedzić Przemyśl. Agnieszka była zachwycona miastem, trochę mi opowiadała, zobaczyłem kilkadziesiąt zdjęć, ale to nie zastąpi konkretnego kontaktu.

Za to ja zwiedziłem Szpital Wojewódzki, nie byłem wszędzie, bo po co miałbym włóczyć się po korytarzach innych oddziałów. Dobre i to, miasto oglądać może każdy, ale szpitalnym pielgrzymem jestem tylko ja.