Pochłodniało, ale gdzieniegdzie jest wciąż atmosfera gorąca. W sejmie dzieją się przepychanki, tasowania, spotkania. Całość wygląda jak zabawa w dwa ognie z elementami boksu i rugby. Do tego dochodzi efektu rozbieżności realiów. Mam na myśli oderwanie od rzeczywistości z równoczesnym przyklejeniem do krzeseł funkcyjnych, stanowisk i etatów. Jednym słowem sezon ogórkowy, którego końcowym etapem będzie zapewne mizeria.