Zaznacz stronę

Od poniedziałku miał zaczynać się gruntowny remont kuchni. Już tego wymagała, a poza tym… Nie poza, ale przede wszystkim Agnieszka planowała modernizację kulinarnej pracowni. Remont, w domyśle bałagan, został przesunięty o cały tydzień, bo wykonawca tak zaproponował. Nie zdążył skończyć pracy w poprzednim miejscu. Może i dobrze się stało, bo wydarzenia obecnego tygodnia niezbyt mnie nastrajały do funkcjonowania w bałaganie. Rozliczenia lutego, a także inne moje humory to powodowały.

Dzisiaj przyjechał pan od remontu i już z grubsza sprecyzowaliśmy plan działania. Zaczyna w przyszły poniedziałek, a termin zakończenia to koniec marca. Jak widać roboty będzie sporo.