O poranku pojedynek z półką w piwnicy. Kupiłem ją w tym tygodniu, ale nie składało się jakoś. No, fakt nie składało się, bo samo się nie robiło, a ja albo nie znajdywałem czasu, albo czas nie potrafił mnie odnaleźć. Półkę należało poskładać według instrukcji, którą najpierw musiałem rozszyfrować. Te nowoczesne sposoby montowania są dla miłośników zabaw zręcznościowych. Jeśli ktoś uwielbia puzzle, też poradziłby sobie prędzej ode mnie. Po jakimś czasie udało się i jest sobotnia wiadomość pozytywna.
Mając już nowiutki regał, mogłem przystąpić do układania kartonów, kartoników oraz innych przedmiotów. Doszedłem jednak do wniosku, że należy zrobić sobie odpoczynek. I to jest wiadomość negatywna, bo zostawiłem porządkowanie na jakiś czas. Na jaki? Nie mam pojęcia.