Dzisiejsza data kojarzy się z…
No tak, najpierw kojarzy mi się z wybuchem II wojny światowej. Dlatego tak jest, bo mam wiele wspomnień związanych z bliskimi osobami, które przeżyły ten koszmar, a potem piekiełko umacniania się niemocnej władzy PRL. Poza tym moje pokolenie było karmione propagandą antywojenną, która często odbiegała od faktów historycznych. Obecnie więcej dowiadujemy się o motywach i podłożach społecznych dających okazję do zbudowania hitlerowskiego molocha.
Zostawiam wątek wojenny, obecnie ważnym momentem dla życia rodzinnego jest początek roku szkolnego. Wczoraj powiedziałem swoim wnukom:
– Pewnie jesteście szczęśliwi, że kończą się wakacje i możecie wrócić do szkoły.
Stachu mało nie udławił się śmiechem, a Antek spojrzał na mnie tym swoim łobuzerskim wzrokiem spode łba i powiedział tylko:
– Dziadek…! – i znacząco pokiwał głową.
Inaczej jest z wnuczkami. Dla Marty ten rok jest ostatnim w podstawówce i już myśli o przyszłości. Jak ona sobie myśli, tego nie jestem w stanie zweryfikować, ale wiem, że na swój sposób poważnie.
Basia natomiast jest podobno zafascynowana szkołą. Większość pierwszaków tak ma. Co będzie dalej, tego nie wiem, ale do początku edukacji podchodzi ambitnie.