Uzupełniałem zasób węgla w zbiorniku pieca centralnego ogrzewania. Zanim wsypałem trzy wiadra, zaczęło dymić się nieznośnie. Czas najwyższy wyczyścić piec, bo możemy doczekać się tragedii. Przedtem jednak musi kominiarz wziąć się do wyczyszczenia przewodu kominowego. Będzie w piątek. Już się cieszę na samą myśl jak będę wyglądał w sobotę. Po prostu uwielbiam brudzić się sadzą, kocham oddychać dymem!!! Niech to jasny szlag trafi! Niestety trzeba to zrobić, bo zima zbliża się, a w czasie ewentualnych mrozów dodatkowo wyziębi się budynek. Przecież nie będę czyścił ciepłego pieca. Żałuję, że nie pomyślałem o przeglądzie we wrześniu, ale kto myśli o tym w momencie braku konieczności dogrzewania się? Kto? Z pewnością nie ja.