Zaznacz stronę

Pomyślałem sobie… tak, tak! Pomyślałem, bo chociaż brzmi to nieprawdopodobnie, czasem udaje mi się przeprowadzić taki proces psychiczny, a nawet dochodzę do jakichś wniosków. Dzisiaj mi udało się błysnąć czymś pod czaszką i zakwitła w mózgowiu inicjatywa, żeby zrobić porządek w letnich ubraniach. Muszę wykonać tę czynność, bo jest jeśli „siły wyższe” zabiorą się do porządkowania, to poleci siwy dym.

Jedyną przeszkodą, ale bardzo ważną jest niechęć, którą tłumaczę okresem rekonwalescencji. Nie mam pojęcia jak długo jeszcze nieróbstwo będę zasłaniał przebytą chorobą.