Zaznacz stronę

Zawziąłem się i jest efekt! To, czego nie byłem w stanie zrobić ostatnimi czasy, okazało się być lekkim piórkiem. Balast umiejscowiony był we mnie samym, jakaś mało zrozumiała niechęć, a nawet fobia. Należało zrobić mały krok w kierunku działania i ambaras mam z głowy.

Na tę okazję zacząłem pisać tekst, który jutro skończę… a może dzisiaj? A zatytułuję go „Niechęć”…? Nie, jakoś inaczej, pointa powinna być mocniejsza i bardziej dosadna.

Po drugiej stronie myśli,

Gdzieś na mózgowia kresach,

Czasami coś się przyśni,

Co może w życiu mieszać.

To z głowy nie wyfrunie,

Bo dobrze jest mu w krypcie,

Zjawisko musisz unieść

Lub zwalczyć jak najszybciej.