W Wielkim Tygodniu już nie mam zamiaru przepracowywać się. Dzisiaj wprawdzie skupić się musiałem na obowiązkach zawodowych, ale jutro robię sobie krótką przerwę. Powinienem odsapnąć, może trochę pomedytować, zadbać o sferę duchową. Nieco dystansu dobrze mi zrobi, nabiorę chęci do pracy, może złapię jakąś inspirację albo jeszcze lepiej – poukładam dawno tłamszone pomysły, a z nowościami dam sobie spokój. Trzeba raczej gromadzić moce do realizacji, bo nic samo się nie zrobi.
Kupiłem dzisiaj ławeczkę do przedpokoju. Pasuje jak ulał do wnęki po dawnych drzwiach. Oczywiście musiałem ją poskładać, bo otrzymałem pakunek z częściami. Nic samo się nie zrobi, trochę pomyślunku, a satysfakcja zdwojona. Włożona w mebel własna praca podnosi walor mebelka.
Jest ciepło, pogoda poszła w kierunku wiosennym. Nic samo się nie robi, Słońce operuje, bo chmurzyska przestały zasłaniać naszą gwiazdę. Oby tak było w czasie Wielkanocy, czuję wewnętrzną potrzebą wiosennej radości.