Zaznacz stronę

Nadrabiam zaległości w pisaniu kolęd i pastorałek. Nie jest tak źle, tematów znaleźć można sporo, a ja myślałem, że już mnie nic nie natchnie.

Kolęda z serca

Nie spod podłogowej listwy

I z sufitu też nie spadła,

Nie na krótki żywot iskry,

Jak wiadomość zbędna z nagła.

Może nieco z blasku gwiazdy,

Nad Betlejem uśmiechniętej,

Z życzeń, które składa każdy,

Kto chce żyć z miłości sensem.

Z mej rodziny, mego domu,

Z płynącego z szopki ciepła,

Z dania chwili szczęścia komuś,

Kto mnie wcale lubić nie chciał.

Z tego co mi dusza szepnie,

Nie chcę gdzieś daleko sięgać,

Wiem jak stworzyć ją najlepiej,

Z serca wyszła mi kolęda.