Zaznacz stronę

Rano znalazłem na parkingu 1 grosz. Miło jest zarobić na dzień dobry nieco gotówki. Zarobić? Niby jak zarobiłem, przecież nie dostałem tego pieniążka za schylenie się. Los był dla mnie łaskawy, a może jest to znak, że jedynie jestem tyle warty.

A tak w ogóle to pogoda się zmieniła, powinienem był na dzień dobry ubrać się lżej, bo zmieniła się na lepszą, nie na bardziej beznadziejną. Już myślałem, że ta ponurość będzie się ciągnąć do zimy, a tu taka niespodzianka. Przez większość dnia było słonecznie, pod wieczór chmury zasłoniły Słońce, ale temperatura utrzymała się.

Wróciłem z miasta, właśnie już wieczorem po zmroku i natknąłem się na nowego naszego sąsiada, współwłaściciela naszego domu, który wraz z rodziną zamieszka na parterze. Wygląda sympatycznie, ubawiliśmy się setnie, bo na dzień dobry dostał reprymendę, że zaparkował na moim miejscu. Oczywiście wszystko odbyło się w aurze dobrego żartu.