Napisanie tego zajęło mi kilkanaście minut. Nieraz czuję konieczność spontanicznej modlitwy. Ma ona dużą wartość, bo wypływa z przekonania, a nie z wyrachowania.
Modlitwa
Który wywiodłeś naród wybrany
Z ziemi egipskiej z domu niewoli,
Proszę nie zostaw nas zatroskanych
I chęć wolności za grzech nie policz.
Rozjaśnij umysł wątpiącym ludziom,
Niechaj z ich oczu opadnie bielmo,
Prawdę zobaczą o tych, co łudzą
I skutkiem czego tracimy pewność.
Pewność, że nikt nas nie może więzić,
Trzymać w okowach myśli swobodnej,
Pomóż nam Boże przynajmniej w części
Prowadzić życie człowieka godne.
Panie, nie proszę byś kogoś karał,
Wróg prawa swoje ma także przecież,
Ale w nas drzemie głęboka wiara,
Że miłość wreszcie wygra na świecie.