Zaznacz stronę

Niedawno wspomniałem, że powinienem napisać coś świątecznego. Zmusiłem się teraz, czyli w środę wieczorem, bo potrzeba mi efektu. On sprowadzi dla mnie nadzieję, będzie jak Gwiazda Betlejemska. Nie chodzi mi w tym przypadku o efekt artystyczny, ale o fizyczny, miał powstać tekst, więc jest i tyle. Postanowiłem, że napiszę i dokonałem tego. Dla mnie jednym ze sposobów rozświetlenia mroków duszy jest twórczość. Napisałem i wieczór mglisty za oknem stał się mniej ponury, a splin rozsypał się w drobny mak.

Gwiazda Betlejemska

Minęły wieki od zdarzenia,

Jak Trzej Królowie wędrowali,

Ażeby do Jezusa dotrzeć,

Bóg Stwórca gwiazdę im zapalił.

Gwiazda ich do Betlejem wiodła,

Choć w drodze mieli przygód wiele,

Jak ta z Herodem królem podła,

Gwiazda wszczepiała w nich nadzieję.

My, ludzie teraźniejszej daty,

Pragniemy też nadziei światła,

Wędrując poprzez różne światy,

Bo droga życia nie jest łatwa.

Gdzieś Gwiazda Betlejemska płonie

Jest ku wieczności drogowskazem,

Zaprasza, by jej szlakiem donieść

Owoce pracy oraz marzeń.

Wiedz, że masz Gwiazdę Betlejemską,

Wystarczy tylko ją odnaleźć,

Życie nie musi stać się klęską,

Gdy w nią się patrzy idąc dalej.