Trochę zrobiło się gwarniej w domu, przyjechała moja siostrzenica Elwira. Mieszka w Niemczech od wielu lat. Jej mąż okulista kiedyś pomógł mi przed kilkoma laty, gdy byłem w odwiedzinach i miałem atak okropnej dolegliwości oka. Założył mi zerową soczewkę kontaktową, co spowodowało natychmiastową ulgę. Po powrocie do Polski kupiłem sobie zapas tych soczewek i mam je do tej pory. Już nigdy nie powróciły ubytki w rogówce, ale soczewki mam na wszelki wypadek. Zapewne gdybym je wyrzucił, to na drugi dzień wiłbym się z bólu.