Zaznacz stronę

Co zaplanowałem, to zrobiłem. Z pisaniem poszło szybko, nawet za szybko. Zdawało mi się, że namęczę się, ale nie! Szkic utworu zrobiony, jutro jeszcze naniosę poprawki, bo takowe są niezbędne i definitywnie stwierdzam, że mało mnie obchodzić będzie kręcenie nosem w niezadowoleniu. Mam tyle do zrobienia, że mogę sobie pozwolić na stanowczość. Chyba przesadzam z tym puszeniem się i negatywnym nastawieniem do ewentualnej krytyki. Nikt jeszcze złego słowa nie powiedział na temat utworu, za to ja zakładam odgórnie, że źle zostanie przyjęty.

Panie Janku, opanuj się pan. Będzie dobrze, jeśli jesteś niepewny jakości, popracuj nad nią, masz jeszcze kilka dni czasu – tak mówi rozsądek i zapewne podporządkuję się dobrym jego radom.