Trochę dobrej woli, nieco samozaparcia, a udało się. Ojej! Wielki mi wyczyn, poskręcałem krzesła, które kupiliśmy do kuchni, a które stały w kartonie spokojnie i czekały na tę chwilę.
Prawda do końca to nie jest, bo skręciłem tylko dwa… No, no, nie skręciłem, ale poskręcałem. Następne załatwię jutro, nie jest to trudne, ale pewną przeszkodą jest brak chęci. Dokonam wyczynu jeśli znowu będę miał dobrą wolę.
Dzisiaj załatwiłem kilka spraw, które wisiały mi na sercu jak pajęczyna w rogu ciemnego pokoju. Dzięki odrobinie dobrej woli do tego doszło, nie mojej, ale osób trzecich.