Zaznacz stronę

Niedawno postanowiłem, że zmienię tryb życia na mniej wyczerpujący w ramach dbania o siebie. Jak zwykle zamysł pozostał w swojej wirtualnej formie, a ja nadal robię swoje, czyli działam w myśl zasady – im bardziej jestem wyczerpany, tym lepiej. Tylko nie wiem dla kogo lepiej?

Dzisiaj pędziłem do pracy już na godzinę 5:00, czyli wstałem przed 4:00, a w domyśle po 3:00. Potem pogrzeb znajomego, trudno, żeby nie uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu człowieka, którego lubiłem. Następnie jakieś prace w domu, ale najlepsze było przede mną. Nieoczekiwana wizyta Magdy z Witkiem. Ten mały, wielki człowiek jako dwulatek potrafi rozbawić, zaskoczyć i zmęczyć. To zmęczenie należy do sympatycznych, bo dziecko nawiązuje szybko kontakt z dorosłymi. Można z nim porozmawiać jak ze starym, a jego skłonności do kiszonej kapusty są dowodem na genetyczno – gastronomiczne powiązanie ze mną.

Pojechałbym do siłowni, ale tego nie uczynię. W tym miejscu zaczyna się rozsądek i dbanie o siebie . Po siłowni pewnie zajechałbym na Rynek, bo zaczynają się GWARKI. Agnieszka wyperswadowała mi, że powinienem myśleć o sobie, nie celować w rekordy, których i tak nie osiągnę.

Wczoraj chciałem coś napisać, może dzisiaj uda się dokonać cudu. Na początek pierwsza zwrotka:

Pomiędzy Niebem a Ziemią

Dusze fruwają stadami,

Gdzieś wylądują na pewno,

Najczęściej stają się snami.

Przede mną kilka godzin wieczoru, zapewne to skończę w ramach dbania o swoje zdrowie.