Zaznacz stronę

Temat powraca, nie tylko ja muszę się z tym uporać. W tym roku nieco wcześniej zacząłem poszukiwania odpowiedniego obuwia na sezon wiosenno-letni. Niepowodzenie w tej sprawie nie jest tragedią, mam w czym chodzić, ale wymarzyłem sobie buty podobne lub takie same jak te, które musiałem wyrzucić po ostatnim sezonie. Lekkie, wsuwane i wygodne do tego stopnia, że czuję się w nich jak boso na plaży.

Dzisiaj pojechaliśmy do gliwickiego Forum, miałem nadzieję, że jeśli nie kupię butów w znanych sklepach, to może natknę się w HalfPrice. Nie pomyliłem się, na regałach z rozmiarem 40 znaleźliśmy buty, które włożyłem bez zbytniego wysiłku, ba! Co ja opowiadam, one same się włożyły. Decyzja był jednoznaczna – kupuję! Uratowała mnie kolejka do kasy. Jeszcze raz przyjrzałem się etykietce i włosy stanęły mi dęba! To był rozmiar 42. Jakiś wesołek odłożył przymierzone buty na nie tę półkę. Zostałem bez wymarzonych butów, ale z nadzieją na jeszcze lepsze.