Zaznacz stronę

Dzisiaj Barbórka powinna była być tematem dominującym w naszej rodzinie. I była przez jakiś czas. Chłopaki ucieszyli się, gdy wysłałem im życzenia wczesnym rankiem, swoje życie zawodowe i rodzinne powiązali z górnictwem. Nie tylko oni w mojej rodzinie związali się z kopalniami, moje najstarsza siostra długi czas pełniła kierownicze stanowiska w kopalni, moi szwagrowie pracowali jako inżynierowie, a jeden z nich następnie w Urzędzie Górniczym. Także mój siostrzeniec dzisiaj ma swoje święto jako emerytowany nadsztygar. Mój Dziadek po mieczu pracował w kopalni… Pełno górników w mojej rodzinie, w kręgach znajomych jeszcze więcej.

A ja mam od dzisiaj pełnię szczęścia, bo kupiłem sobie nowy laptop. Nie obeszło się bez wątpliwości, bez mocnej argumentacji ze strony Agnieszki. Mam zawsze wątpliwości przy zakupie urządzeń bardziej skomplikowanych od elektrycznej maszynki do mielenia. Cóż, już taki jestem prymityw. Nie boję się nowoczesności, ale odczuwam lęki przy uruchamianiu czegoś karkołomnego. Dlatego kupiłem laptop w Barbórkę, bo ta święta jest patronką trudności i niebezpieczeństw.