Zaznacz stronę

Na koniec dnia wymyśliłem sobie utwór… nie, jeszcze nie utwór, ale pewną zabawę. Na szybko napisałem początek zwrotem zaczynających się pewną anaforą. Resztę napiszę może jeszcze dzisiaj… wątpię, ale wszystko jest niewykluczone. Już obecnie widzę, że zwrotki nie będą miały takiej kolejności albo jeszcze jakąś dopiszę.

A kiedy skończy się listopad,

Historię będę czuł na stopach…

A kiedy skończy się listopad,

Może zapomnę kogo kochać…

A kiedy skończy się listopad,

Nastanie mróz lub tylko słota…

A kiedy skończy się listopad,

I skończy się ostatnia strofa…