Zaznacz stronę

Wczoraj mnie natchnęło, pomyślałem o dzisiejszym poranku i dobrze zrobiłem. Wjechałem samochodem do garażu, bo coś mi mówiło (zwłaszcza prognozy pogody), że będzie w nocy sypać.

Sypało i to sporo, rano drogi nie były odśnieżone, ale nie będę marudził, bo moje rano zaczęło się przed 4:00. Jadąc do Radzionkowa natknąłem się na kilka pługów śnieżnych, więc jakaś akcja czyszczenia nawierzchni była.

Co jest teraz? Biała szata jest niezmienna na polach i drzewach, lekka odwilż pomogła służbom odśnieżającym. Nie podejrzewam, że zaczęła się pora chłodów i lodów. Myślę, że wszystko stopnieje i dopiero w połowie grudnia coś się zabieli.