Zaznacz stronę

Z nudów, trochę z powodu chęci uporządkowania pewnych materiałów zrobiłem remanent w dyktafonie. Część zapisanych pomysłów usunąłem, bo już dawno doczekały się realizacji, część zostawiłem, gdyż mogą się jeszcze przydać. Ten jeden poniższy kawałek miałem zamiar zrealizować, ale zabrakło mi chęci żeby zakończyć:

Sen wyfrunął ze mnie wcześnie rano,

Kiedy ziewnąłem chyba, tak myślę!

Wyniósł mi fabułę zapomnianą,

Już jej zapewne nigdy nie wyśnię.

Uciekł, choć okno zamknięte szczelnie,

Mógł się też wymknąć dziurką od klucza,

Przecież nie musi służyć mi wiernie,

Coś przepowiadać albo nauczać.

Ten sen być może schował się w krzakach,

Czy z mgłą poranną na pola wpłynął

Albo śpiącego okrył pijaka,

Który się z drzwiami domu rozminął.