Zaznacz stronę

I po koncercie. Jak było?…

Nie mogę i nie chcę być recenzentem utworu, którego jestem współautorem. Ludzie, znaczy się widownia i wykonawcy bawili się świetnie. Sporo się napracowali, ale efekt był.

Mnie się też dostało trochę pochwał… nie, nie! Nie będę opisywał tych peanów, bo mnie krępuje postawa chwalipięty. Dla takich chwil warto żyć i pracować twórczo, bo praca nie idzie na marne.