Zaznacz stronę

Byliśmy na Pasterce, świetna atmosfera, ludzi pełno, prawdziwie podniosła msza święta bożonarodzeniowa. Agnieszka robiła fotorelację, zdjęcia już są w internecie na fb. Potem trzeba się było wyspać. Trudna sprawa, bo przyzwyczajenie do wczesnego wstawania jest naturalnym budzikiem i nie jest ważne, kiedy kładło się spać czy przed 23:00, czy mocno po północy.

Dzień spędziliśmy na konsumpcji świątecznych rarytasów, ja nieco wędrowałem dla zdrowia i podtrzymania kondycji. Obiad wyśmienity, potem sjesta, a pod wieczór spotkanie rodzinne.

Moje włóczenie się po Parku Repeckim zaowocowało kilkoma nagraniami pomysłów na teksty. Miałem zamiar coś przelać na komputer, ale przecież trwa Boże Narodzenie i trzeba dzień święty święcić. Dlatego świeciłem poświęcając się czynnościom relaksacyjnym.