Zaznacz stronę




Na jutro mam zdecydowanie lepsze prognozy niż te, które ziściły się ostatnio. Powinienem mieć lżej, co nie oznacza wcale, że tak będzie. Jeśli wspominam o lepszych prognozach, to muszę zaraz dodać, że mają one różne oblicza. Gdy pracuję ciężko, lepiej się opłaca finansowo, jeśli lżej, to pieniędzy dostanę mniej. Pomijam więc aspekt finansowy, bo na tym etapie zmęczenia przedświątecznego pieniądze nie mają większego znaczenia. Liczy się odrobina spokoju, dystansu, do wszystkiego. Jeśli jutro spełnią się moje marzenia o spokojniej pracy, to może w końcu kupię choinkę. Równo rok temu już ją miałem w garażu. Czekała na ulokowanie w stojaku i deklaracje. Jestem spóźniony o jeden dzień, co oznacza, że powinienem przyspieszyć organizację świątecznego nastroju.