Zaznacz stronę

Termometr oznajmia, że za oknem jest 0° Celsjusza, ale zapewne na poziomie przyziemia jest trochę mniej. Podejrzewam, że -1 albo -2 stopnie. Śnieg pada cichutko, aut jeżdżących nie słychać.

Jest jeszcze wcześnie rano, ale wcale nie aż tak. Piję kawę przed godziną 7:00, to w realiach codzienność tak jakbym zaspał. Co stało się powodem dłuższego przebywania po drugiej stronie rzeczywistości? Mamy Wigilię 2023 roku, nadchodzi czas Bożego Narodzenia. Udało mi się zapomnieć o obowiązkach, postarałem się pozamiatać najważniejsze problemy… Pod dywan pozamiatać? Nie, nie zepchnąłem ich na pobocze drogi życiowej, ani nie porzuciłem ich w przydrożnym rowie. Co miałem zaplanowane, to zrobiłem. Jeśli nie osiągnąłem jakiegoś celu, to widocznie nie był on warty kłopotu.

Jest sprawą oczywistą, że jaki kurz niespełnienia pozostał, ale nie wpłynie na mój komfort psychiczny podczas świątecznego relaksu. Ością nie stanie mi w gardle podczas wieczerzy i nie dlatego, że będę spożywać filety rybne.