Zaznacz stronę

Najpierw nagrywam jedno zdanie dyktafonem, jakąś bzdurę, która wpadała do głowy. Nawet nie wiem co spowodowało, że pojawił się motyw. Porównanie mózgu do kalafiora wcale odkrywcze nie jest, ale zrymowało się, więc przypuszczałem, że dalszy tekst sam się wykluje.

Mózg się nagle staje kalafiorem,

Na wyobraźnię wpływa ta ciemność,

Rodzą się myśli skrzywione, chore

I wyfruwając krążą nade mną.

No i teraz mam wieczorny problem, bo zapomniałem co tak właściwie chciałem przedstawić, jaka miała być pointa. Weekend przede mną, zaczynam czyścić dyktafon, na którym znajduję pomysły w formie podobnej do powyższej strofy.