Zaznacz stronę

Wieje przez cały dzień. Dachu nam nie zerwało, drzew nie przewaliło, ale wiatr gwiżdże w szparach okiennych. Wciska się jak bieda piszcząca na skostniałych palcach. Okna są szczelne, więc skoro pojawiają się efekty akustyczne, to siła podmuchów musi być spora.

Przywiało mi pomysły na tekst słowny do utworu, nad którym pracuję. Więcej nad nim myślę, niż pracuję, przyznać muszę, że nie jest to pstryknięcie palcami. Cieszę się, że chociaż koncepcja się krystalizuje. Problem jest inny. Będę musiał zrezygnować z kilku tekstów piosenek, bo mam ich zdecydowanie za mało.

W niedzielne popołudnie wywiało mnie do Gliwic, do kościoła pod wezwaniem świętego Bartłomieja. Odbył się tam koncert noworoczny. Śpiewała Agnieszka Bielanik – Witomska, a grała Klaudiusz Jania na organach i towarzyszyła orkiestra Jania Band. Agnieszka wykonała jedną z moich licznych pieśni o tematyce świątecznej. Muzykę skomponował Klaudiusz. Poczułem się doceniony, bo mój tekst wykonany został w towarzystwie utworów wybitnych poetów.